środa, 27 marca 2013

"Z lotniska Terespol do Twierdzy Brzeskiej"

Lotnisko Terespol-tak Niemcy w czasie okupacji nazywali polskie lotnisko wojskowe w Małaszewiczach. Po klęsce wrześniowej 1939 roku armia niemiecka polskie lotniska zaadoptowała do swoich potrzeb. Tak też się stało z lotniskiem wojskowym w Małaszewiczach. Nawierzchnia lotniska została utwardzona.Wybudowano betonowy  pas startowy. Pobudowano baraki dla lotników i żołnierzy niemieckich. Wyposażono w dodatkowe urządzenia nawigacyjne oraz  zapewniono osłonę obronną. Lotnisko odegrało znaczącą rolę podczas agresji Niemiec na Związek Radziecki-22.06.1941r. Z lotniska tego startowały samoloty które 29.06.41 zbombardowały  Twierdzę Brzeską. Stąd też wylatywały samoloty które brały udział w dalszej inwazji na Wschód. W sierpniu 1941 roku  armie niemieckie- jeszcze w pełni chwały, prowadziły kolejny, jak się później okazało ostatni blitzkrieg. Adolf Hitler  postanowił zaprosić na front wschodni  przywódcę Włoch  Benito Mussoliniego. Chciał pokazać swemu przyjacielowi potęgę Wermachtu i zapewne wpłynąć na  niego celem uzyskania dalszej, zwiększonej pomocy w batalii na wschodzie. Termin wizyty był wybrany starannie i z rozmysłem. Nawiązywał bowiem do daty 26 sierpnia 1915 roku kiedy to wojska niemieckie zajęły Twierdzę Brześć Litewski. Na zaproszenie Hitlera Mussolini przybył specjalnym pociągiem do Kwatery Głównej dowodzenia w  Rastenburgu (Kętrzyn) skąd 26 sierpnia 1941 roku dwoma samolotami Junkers-52 udali się na lotnisko Terespol.
Podobno lecieli każdy oddzielnie, gdyż specjalna dyrektywa Hitlera ze względów bezpieczeństwa zabraniała wspólnego lotu jednym samolotem. We fragmencie filmu z niemieckiej kroniki wojennej widzimy wysiadającego z tego samego  samolotu  Mussoliniego, a za nim Hitlera. Być może był to specjalny zabieg-chwyt na potrzeby propagandy lub warunkowe dopuszczenie do wspólnego obserwacyjno rekonesansowego lotu nad Twierdzą Brzeską. Zdania na temat oddzielnego czy wspólnego lotu do Terespola są podzielone. Na lotnisku powitali ich generał feldmarszałek, dowódca 4-tej Armii von Kluge, generał feldmarszałek lotnictwa Kesserling, ścisła obstawa, wyżsi rangą oficerowie oraz szpalery żołnierzy. Obaj generałowie złożyli krótkie raporty o wykorzystaniu przy zdobyciu twierdzy artylerii-w tym 600 mm moździerzy Karl i lotnictwa. Stanowiska dwóch takich moździerzy znajdowały się w czerwcu 1941 r na obrzeżach Terespola. Hitler i Mussolini wsiedli do jednego wspólnego odkrytego auta i odjechali drogą wylotową w  kierunku Terespola i Twierdzy Brzeskiej. Towarzyszyły im świta, obstawa w samochodach i na motocyklach oraz żołnierze wzdłuż trasy przejazdu. Przez Terespol jechali główną ulicą-wtedy 3Maja-obecnie Wojska Polskiego i dalej przez most na Rogatce, Umocnienie Terespolskie-obecnie Wyspa Pograniczna, mostem na rzece Bug  wjechali w Bramę Terespolską na teren cytadeli. Tam wysiedli i pieszo udali się na teren cytadeli, gdzie oglądali zniszczenia twierdzy- umocnienia, koszary, kazamaty, budynki, cerkiew, zgromadzone na placu trofea wojenne, uszkodzone pojazdy pancerne, broń artyleryjską i inne zdobycze. Mussoliniemu i jego oficerom pokazano jeden specjalnie na tę okazję sprowadzony z Niemiec moździerz 600mm-potocznie zwany-Karl. Przez całą wojnę Wermacht miał na wyposażeniu 6 takich moździerzy. Były one tajną bronią Hitlera. Był kategoryczny zakaz robienia  zdjęć, zbliżania się żołnierzy  innych jednostek wojskowych do niego oraz udzielania bliższych informacji na ten temat. Sam Mussolini pytając o parametry moździerza uzyskał tylko kilka zdawkowych odpowiedzi. Po dwóch godzinach dyktatorzy wsiedli do auta i powrócili tą samą trasą na lotnisko.Około 12.30 spożyli obiad z kuchni polowej a następnie specjalnymi pociągami udali się na Podkarpacie, później na lotnisko w Krośnie i dalej do Humania na Ukrainie. Tam wizytowali oddziały włoskie na froncie wschodnim.
Podjąłem starania dotarcia do osób- mieszkańców naszego miasta, które mogły chociaż w ograniczonym zakresie być świadkami tego przejazdu. Po raz kolejny nieocenioną przysługę wyświadczył Pan Stanisław Szyszkowski-aktywny emeryt, znający wiele faktów z historii okolicy i miasta. Oto fragment jego relacji na ten temat: "Po wojnie pracowałem na kolei w Wagonowni Małaszewicze.Główne warsztaty tej jednostki mieściły się w potężnym  hangarze dawnego lotniska. Kierownikiem Oddziału był Tadeusz Więcek. On opowiadał, że na trwałe zapisał mu się w pamięci dzień w którym przez Terespol do Twierdzy Brzeskiej przejeżdżał Hitler z Mussolinim. Był wówczas  dziewięcioletnim chłopcem i z grupą rówieśników przebywał na posesji Pana Szczepaniaka-róg ulicy prowadzącej do Błotkowa i 3 Maja. Już z rana zauważyliśmy wzmożony ruch patroli i grup żołnierzy niemieckich. Zabierali z domów kilkunastoletnich chłopców i wszystkich dorosłych mężczyzn i zganiali ich w kierunku Fortu VII Łobaczew i Prochowni w Terespolu. Jak się później okazało tam pod przymusem byli oni przetrzymywani na czas przejazdu obu dyktatorów. Kazali pozostałym domownikom zamykać okiennice i zasłonić okna. Kategorycznie zabronili wychodzenia na ulicę i przydomowe podwórko. My jako kilkunastoletni chłopcy wyczuliśmy, że  coś się" święci.". Weszliśmy szybko na strych domu, gdzie było małe okno skąd mogliśmy obserwować co dzieje się na głównej ulicy miasta. Pojawiało się coraz więcej niemieckich żołnierzy: na rowerach,pieszych, ale i na motocyklach. Po obu stronach utworzyły się szpalery żołnierzy. Co kilkanaście kroków stał żołnierz pojedynczy jeden zwrócony do ulicy i ją obserwujący, a drugi zwrócony tyłem obserwujący domy, zabudowania i przydomowe podwórka.W pewnym momencie gwar na ulicy przycichł i wtedy od strony Małaszewicz ukazała się kolumna, najpierw motocyklistów a następnie kilkunastu aut w tym jedna lub dwie błyszczące czarne limuzyny. W środku kawalkady była duża odsłonięta limuzyna której z przodu i z boku towarzyszyli żołnierze na motocyklach. W niej dostrzegliśmy człowieka w wojskowym uniformie z czapką rogatywką na głowie i tuż obok niego siedział zapewne jego gość mający na głowie charakterystyczną czapkę-furażerkę. Przypuszczaliśmy, że ten w tradycyjnej czapce to na pewno Hitler -wygląd jego znaliśmy z opowiadań rodziców i starszego rodzeństwa. Na ulicy żołnierze podnosili ręce do góry na znak powitania i było słychać okrzyki- heil. Ze strychu domu zeszliśmy po paru godzinach., gdy żołnierze opuścili ulicę i  podwórko."
Pan Więcek już nie żyje. Ludzie tak szybko odchodzą i wielka szkoda, że  nie wysłuchaliśmy ich wtedy gdy był na to czas.

Współczesny fragment historycznego lotniska Małaszewicze- Terespol, z częścią pasa startowego-na środku zdjęcia.

Dalszy ciąg pasa startowego.
W 1944 roku Niemcy lotnisko ewakuowali, a pas startowy uszkodzili.
Zdjęcia: Grzegorz Maciuk


Pozostałości bramy z lotniska . Obok droga do Terespola i Brześcia.


Trasa przejazdu Hitlera i Mussoliniego przez Terespol.
 Położenie mieszkania z którego obserwowano przejazd.(czerwony kwadrat)

 Model mieszkania wykonał-Andrzej Lipowiecki.





Zatopione przęsło mostu na Rogatce .W sierpniu 1941 sprawnym mostem przejeżdżali Hitler i Mussolini.
Główny nurt Bugu na którym był most prowadzący do Bramy Terespolskiej.
Brama Terespolska-wjazd do cytadeli.
Moździerz 600 mm-Karl. Model i zdjecia; Łukasz Matwiński.

 Pamiątkowy kubek z -Muzeum Broni Pancernej i Uzbrojenia-Kubinka k/Moskwy
Korzystałem z :http://www.loveread.ec/read_book.php?id=12558&p=1
Opracował i pozostałe foto :K.Niczyporuk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz